A na początku informuję że na blogu wibyło już ponad 700 wyświetleń.Dzięki wielkie♡ A min
■■■
* Jacek *
Rano gdy wstałem o 7.10 Ola jeszcze spała. Postanowiłem więc zrobić śniadanie. Poszłem więc wolnym tempem do kuchni i gdzie postanowiłem zrobić tosty. Gdy kodczytem moją robotę przyszła do mnie Ola o wyszeptała
-Jacek Kocham Cię
-Ja Cię też kocham
-pomoc Ci-spytała słabym i smutnym głosem bliski płaczu
-Nie musisz -Ola na odpowiedz pokokiwała ramionami i usiadła przy blacie kuchenym.
Gdy jedliśmy śniadanie miałem ochotę wybiec z płaczę bo Ola ledwo zjadała kęs. A do tego zjadła tylko 1-nego.
Po śniadaniu załatwiliśmy po kolej poranną toaletę najpierw Ją a potem Ola. Jak skończyliśmy postanowiliśmy pujść się przewietrzyć. I jak tak szliśmy zaczą dzwonić telefon Oli. Numer był nam nieznany. Ola odebrała a gdy skończyła rozmawiać schowała twarz za dłońmi.
- Olu co jest?-spytałem jak naj delikatniejszym głosem.
- przytulisz mnie? - wyszłochała usiadłem więc koło niej i przytuliłem.
- powiesz teraz?-spytałem
- Jacek ja...ja..nie ...mogę...być...być...w ciąży...bo ktoś...dosypał...mi jakiiiś ...pro pro proszków.-Gdy to wyszłochała bardziej się do mnie wtuliła i rozpłakała. Wruciliśmy do domu gdzie Ola poszła spać. A ja siedziałem sobie w salonie i odlądałem ,,Gwiezdne wojny ''. Gdy nagle ktoś zadzwonił do drzwi. Poszłem więc wolnym tempem je otworzyć. Za drzwiami stała Agata moja stara dziewczyna.
- Cześć Agata.
- Cześć słyszalam że masz bezpłodnodną dziewczynę dlatego na 100% jej nie kochasz. Więc rzuć ją a ja jest płoną i będziesz mugł mieć tyle dzieci ile Ci się zamarzy.
Gdy Agata to powiedziała Wykrzyczałem
-Kocham Olę I nie rzucę jej dla mnie liczy się tylko ona a nie jakaś poj****a dz***a.-powiedziałem i trzasnołem drzwiami i zobaczyłem Olę stojącą tuż za mną. Wiedziałem że widziała całe te zdarzenie.
- Jacek dziękuję -powiedziała i przytuliła się -za co?-spytałem bo nie rozumiałem o co jej chodzi.
- Za to że się się stawiaszza mną i kochasz mnie taką jaką jestem.
Po tych słowach jeszcze raz przypomniały mi się słowa Agaty.
- Jacek ja pujdę tam gdzie król chodzi piechotą a potem się zdrzemnę ok?
- Dobrze Olu a ja zrobię obiad i jak będzie gotowy to Cię obudze-powiedziałem ale tak naprawdę miałem zamiar robiąc obiad przeanalizować słowa agaty. A szczególnie na temat pierwszych pięciu słów ,,Cześć słyszałam że masz bezpłodnodną dziewczynę'' . Przecież po za mną i moimi rodzicami nikt o tym nie wiedział. CZY TO ZBIEG OKOLICZNOŚCI CZY TO WŁAŚNIE DZIEŁO AGATY.
■■■
Yo. I oto ta wena o której mówiłam.
Czy to dzieło Agaty?
Jak nie agata to w jaki sposób w organizmie Oli pojawiły się te proszki?
Podobało się?
Ha ha ja wiem:-p
Pozdrawiam cieplutko
Ania Stankiewicz
PS. Jeszcze raz dzięki za ponad 700 wyświetleń.
Super opowiadanie myślę że Agata ma z tym coś wspólnego skąd wie że Ola jest bezpłodna może od rodziców Jacka
OdpowiedzUsuńZ niecierpliwością czekam na next Pozdrawiam serdecznie i życzę weny Ela
Super opowiadanie myślę że Agata ma z tym coś wspólnego skąd wie że Ola jest bezpłodna może od rodziców Jacka
OdpowiedzUsuńZ niecierpliwością czekam na next Pozdrawiam serdecznie i życzę weny Ela
Pewnie za tym wszystkim stoi Agata. Super opowiadanie. Z niecierpliwością czekam na next.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę weny.
S.t.o.