*Jacek*
Siedziałem tak u Oli i szeptem oraz wyznawałem jej miłość.
Gdy nagle po 2 godzinach mojego szeptania Ola ścieła mnie za rękę. Od razu wyszłem z sali i pobiegłem do pierwszego lepszego lekarza. Po 10 minutach mogłem już wejść do Oli.
-Jacek dziękuję-powiedziała osłabiony głosem.
- Cichutko Oleńko-próbowałem uspokojć Olę
-Jacek ale ja chcę z tobą być-wyszeptał
-dobrze ale już nic nie mówisz. Zadzwońć do twojego taty?-zapytałem
Ola póki wałach głową że nie.
Usiadłem więc obok niej i zacząłem głaskać ją po głowie.
Gdy nagle zaczą dzwonić mój telefon.
Przeprosił Olę i wyszłem.
Na wyświetlaczu pojawił mi się napis,,Mikołaj''.
- Cześć Mikołaj
-Hej Jacek
-Ola się obudziła.
- To dobrze. Jacek jestem u ojca Oli i...
- Mikołaj co się stało ?
- ...Stary się zabił.
- O k***a.
-Powiesz to Oli?
- Tak pa
- pa
Po chwili weszłem do sali.
- Olu tylko się nie denerwuj.
- Jacek co jest jesteś blady jak ściana?-powiedziała słabym głosem Ola
-Olu bo...twój tata popełnił samobójstwo.
- Co?-powiedziała już zapłakana Ola i od razu przytuliła się do mnie.
- Ola.Csiiiiiii.
Gdy nagle wszedł do pokoju Oli lekarz.
- Co się stało?
- Tata Oli popełnił samobójstwo.
- Dobrze chciałbym tylko powiedzieć że we wtorek o 10.00 może pani opuścić szpital.
♤♤♤♤♤♤♤♤♤♤♤♤♤♤♤♤♤♤♤♤♤♤♤♤♤♤♤♤
Podoba się?
Już prawie 100 wyświetleń.
Sorry że wczoraj nie pisałam ale ze szkoły wróciłam dopiero o 17.00 plus lekcje to dopiero o 19.15 skończyłam i nie wiem co było na początku policjantów:-(
Pozdrawiam
Anna
czwartek, 31 marca 2016
wtorek, 29 marca 2016
Rozdział 1.1
Właśnie zaczynam. Prosiłam bym o szczere komentarze =-)
☆☆☆Jacek☆☆☆
Olę właśnie porwała jakieś psychopatka.
Ona siedziała na krześle śmiejąc się że nie umiemy znaleźć Oli. I choćby nie jestem już z Olą martwię się o nią. Mikołaj po dłuższej chwili ciszy odezwał się.
- Jacek zobacz jak dziwnie jest ubrana Gruda!
-Jest tak ubrana bo jest pieprznięta w dekiel.
- Ale pamiętasz te zdjęcia które znalazłeś?
- No tak.
-On jest ubrana tak jak na tych zdjęciach.
Szefie gdzie Ola chodziła do liceum?
- Na karmelickiej-powiedział komendant
-A jest tam jeszcze coś?
- Nie zmkneli bo była afera z narkotykami-powiedział komendant i wszyscy wybiegliśmy z komendy.
Po 5 minutach byliśmy na miejscu podzieleni byliśmy na trzy grupy moją,mikołaja i komendanta.
Oni poszli na piętro a ja do szatni.
Weszłem do jednej z szatni gdzie zobaczyłem Olę leżącą na ziemi przywiązaną do krzesla z zakrawioną reką.
Przy kucnąłem i wyszeptałem ,,Co ta s☆☆a Ci zrobiła'' A następnie zawołałem Mikołaja.
Mikołaj od razu zadzwonił po karetkę a Komendant mnie odepchną i kucną na moim miejscu.
☆☆☆10 minut później ☆☆☆
Właśnie zaczęła się operacja Oli.
Minęło już 10 godzin. A operacja jeszcze trwała. Gdy nagle wyszedł z sali operacyjnej lekarz.
- Jest ktoś z rodziny pani Aleksandry Wysockiej? - spytał lekarz
- Ja jestem tata Oli co z nią? - zerwał się z krzesła Wysocki.
- Pani Ola jest w stanie ciężkim. I narazie jest w śpiące.
-A kiedy możemy do niej wejść?
- Tak za 5 minut. Jest w sali nr.25.
Gdy byliśmy pod salą Wysocki stwierdził żenie da rady patrzeć na stan Oli i że pojedzie do domu a ja mam pilnować Oli.
Podeszłem więc powoli i usiadłem obok Oli i zaczołem szeptać
-Olu nie zostawiaj Ojca i mnie. Ja dalej Cię kocham i nie mogę bez Ciebie żyć .Proszę obudzi się. Ja Cię kocham.
☆☆☆
I co lepiej?
Mam nadzieje że się podobało!
Jak myślicie co będzie dalej?Ja wiem!!!
Pozdrawiam cieplutko wszystkich którzy piszą blogi lub mają zamiar zacząć:-)
Ania
☆☆☆Jacek☆☆☆
Olę właśnie porwała jakieś psychopatka.
Ona siedziała na krześle śmiejąc się że nie umiemy znaleźć Oli. I choćby nie jestem już z Olą martwię się o nią. Mikołaj po dłuższej chwili ciszy odezwał się.
- Jacek zobacz jak dziwnie jest ubrana Gruda!
-Jest tak ubrana bo jest pieprznięta w dekiel.
- Ale pamiętasz te zdjęcia które znalazłeś?
- No tak.
-On jest ubrana tak jak na tych zdjęciach.
Szefie gdzie Ola chodziła do liceum?
- Na karmelickiej-powiedział komendant
-A jest tam jeszcze coś?
- Nie zmkneli bo była afera z narkotykami-powiedział komendant i wszyscy wybiegliśmy z komendy.
Po 5 minutach byliśmy na miejscu podzieleni byliśmy na trzy grupy moją,mikołaja i komendanta.
Oni poszli na piętro a ja do szatni.
Weszłem do jednej z szatni gdzie zobaczyłem Olę leżącą na ziemi przywiązaną do krzesla z zakrawioną reką.
Przy kucnąłem i wyszeptałem ,,Co ta s☆☆a Ci zrobiła'' A następnie zawołałem Mikołaja.
Mikołaj od razu zadzwonił po karetkę a Komendant mnie odepchną i kucną na moim miejscu.
☆☆☆10 minut później ☆☆☆
Właśnie zaczęła się operacja Oli.
Minęło już 10 godzin. A operacja jeszcze trwała. Gdy nagle wyszedł z sali operacyjnej lekarz.
- Jest ktoś z rodziny pani Aleksandry Wysockiej? - spytał lekarz
- Ja jestem tata Oli co z nią? - zerwał się z krzesła Wysocki.
- Pani Ola jest w stanie ciężkim. I narazie jest w śpiące.
-A kiedy możemy do niej wejść?
- Tak za 5 minut. Jest w sali nr.25.
Gdy byliśmy pod salą Wysocki stwierdził żenie da rady patrzeć na stan Oli i że pojedzie do domu a ja mam pilnować Oli.
Podeszłem więc powoli i usiadłem obok Oli i zaczołem szeptać
-Olu nie zostawiaj Ojca i mnie. Ja dalej Cię kocham i nie mogę bez Ciebie żyć .Proszę obudzi się. Ja Cię kocham.
☆☆☆
I co lepiej?
Mam nadzieje że się podobało!
Jak myślicie co będzie dalej?Ja wiem!!!
Pozdrawiam cieplutko wszystkich którzy piszą blogi lub mają zamiar zacząć:-)
Ania
Hej
Cześć!!!
Niektórzy czytali już mojego pierwszego bloga,,Ola i Jacek parą na zawsze''.
Postaram się naprawić błędy z tamtego bloga a w tym postaram przemyśleć wszystko co napiszę!!!
Zapraszam
Anna Stankiewicz ♡♡♡☆☆☆♡♡♡
Niektórzy czytali już mojego pierwszego bloga,,Ola i Jacek parą na zawsze''.
Postaram się naprawić błędy z tamtego bloga a w tym postaram przemyśleć wszystko co napiszę!!!
Zapraszam
Anna Stankiewicz ♡♡♡☆☆☆♡♡♡
Subskrybuj:
Posty (Atom)