■Mama Jacka■
Ola leży już w szpitalu 2 tygodnie. Podczas tego czasu potwierdziliśmy że kamery to atrapy. Ale coś mnie Zdziwiło co chyba tylko ja zauważyłam. Lekarz jak wyszedł powiedział że z Olą wszystko w porządku a jak się okazałe to Ola jest w śpiączce farmalogicznej. Ja się tego dowiem.
Jacek ciągle siedzi obok Oli trzyma ją za rękę i płacze prosząc żeby się obudziła.
Cieszę się że mój syn kocha kobietę która jest mądra i przeżyła bardzo dużo bo ma dopiero 28 lat a nie ma już matki i ojca. Bardzo ją lubiłam tylko nie wiedziałam dlaczego ona tak cierpi. A do tego ten lekarz. I jak to nie zbieg okoliczności to ja Rudolf czerwono nosy jestem. I nagle olsniło mnie przecież na jedno indyfikatorze Pisało że nazywa się Grzegorz Napierski. I to nie zbieg okoliczności że co dopiero zamknęli jedno brata a tu Ola jest w szpitalu i prawdopodobnie podobnie ten Grzegorz to z jego rodziny ktoś. I chce żeby Ola cierpiała przez to że jego brat jest taki wstręt i ją zgwałcił. I on chce dobić. Będę strzec Oli jak własną córkę.
■■■
12 rozdział za nami. Po dbała się. Czy przemyślenia i spostrzegawczość mamy Jacka się sprawdzi?
Pozdrawiam
Ania Stankiewicz :-)
PS Zapraszam także na mojego drugiego bloga; -)
Może spostrzeżenia i przemyślenia mamy Jacka się sprawdzą i to wszystko okaże się dziełem Grzegorza. Super opowiadanie. Z niecierpliwością czekam na next.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę weny.
S.t.o.
Next prawdopodobnie podobnie jutro.
UsuńPozdrawiam
Ania
Myślę ze tak w końcu takie samo nazwisko i myślę ze na pewno Napierski nie powiedział jeszcze ostatniego słowa ,ale na pewno się nie spodziewa ze Mama Jacka mężczyźnie nieufa , opowiadanie cudowne i bardzo mi się podobało
OdpowiedzUsuńCzekam na next
Pozdrawiam i życzę weny Ela
Oj rozpisałam się
Dzięki za komentarz.
UsuńPozdrawiam
Ania Stankiewicz