*wtorek Godzina 10 :00 Jacek*
Przyjechałem właśnie po Olę.
- Witaj Olu.
- Cześć-odpowiedziała ponuro tak jak co dzień.
-gotowa-spytałem troskliwym głosem
- Tak a co-Ola zaczynała podnosić ton.
- dobra mam Twój wypis.-I gdy to powiedziałem stało się to czego nigdy w życiu bym się nie spodziewał... Ola się rozpłakała i przytuliła do mnie.
- Olu co się dzieje?-spytałem jak zwykle do Oli troskliwym głosem .
- Przepraszam -wyszłochała
-Idziemy
-Tak
Gdy weszliśmy do auta zaczołem jechać w stronę mojego mueszkania bo wczśniej Mikołaj przywiózł mi ubrania Oli by nie mieszkała teraz sama.
-Jacek gdzie my jedziemy.
- Olu my jedziemy do mnie bo tam będziesz bardzij bezpiaczna.
- Ale Beaty już nie ma!
- Jej nie ma ale musisz być pod czyjąś kontrolą dobrze .
- Dobrze
-Ok dojechaliśmy.
- Gdy wychodziliśmy Ola zaczęła się trochę dziwnie zachowywać więc zapytałem
-Olu co się dzieje?
- Jacek widzisz tamtego gościa?
- No tak taki w czarnej kurtce i dreszcz?
- Tak to jest...
- Ola kto to
-to...jest...Szymon Na...pie...rskiii
- Napierski
-tak-i wtem momencie ten gościu zaczą iść w naszą stronę.
- Kogo ja tu widzę?Olę i kochasiatkówki Oli.
Nie no zaje*****e-powiedział gdy do nas podszedł
-O co ci chodzi?-zapytałem
- Olu chodź na piwo ok?-zapytał Szymon
-Zostaw mnie w spokoju-powiedziała Ola a ten debil wreśćie sobie poszedł.
*5 minut później w domu*
- Oleńko kto to był?
Wtedy Ola podeszła do mnie i się przytuliła oraz zaczęła płakać
-Olu csiiiiiii. Co się stało?
.-Bo...bo...on...mn..ie...ie...zgwałcił-wyszłochała Ola po czym jeszcze bardziej zaczęła płakać
-Już dobrze go tu nie ma-wyszeptałem
-ale skąd on się tu wzią.
Tego nie wiem.
♡♡♡
Kochani przepraszam was ale nie mogę ostatnio za dużo pisać. Zrozumcie mnie .
Pozdrawiam cieplutko
Ania
Opowiadanie świetne. Z niecierpliwością czekam na next.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę weny.
S.t.o.
Super opowiadanie . Pozdrawiam Ela
OdpowiedzUsuńSuper opowiadanie . Pozdrawiam Ela
OdpowiedzUsuń