piątek, 22 kwietnia 2016

Rozdział 9 Same źle wiadomości cze. I

*Jacek*
Właśnie dowiedziałem się że ola poroniła.
Przecież lekarze nie dawali szans. A tu. Z nerwów straciłem dziecko. A naj gorsze było to że nie mogłem wejść do Oli. Gdy z zamyśle wyrwała mnie Mama.
- Jacek możesz wejść do Oli.
Gdy tylko usłyszałem te słowa Wbiegł em na salę Oli.
- Olu jak się czujesz?
- A jak mam się czuć...-nie dokończyła bo rozplakała i rzuciła na moje ramiona.
- Olu kochanie proszę nie płacz bo wtedy czuję się jak by mi nóż w serce wkładano.
- Ale ja ...
- Wiem i cię KOCHAM Olu. Znam Cię na tyle dobrze że wiem że się nie poddaszem i będziesz walczyć a ja Ci w tym pomogę.
- Dziękuję-odpowiedziała mi zqplakna Ola
Nagle do sali weszła moja mama i tata. Nic nie mówili tylko na nas patrzeli. Aż w końcu długą ciszę przerwał lekarz.
- Jutro jak pani będzie dobrze się czuła to może pani wyjść-powiedział bezczelny głosem i wyszedł.
Po 19.00 pojechałem do domu z mojmi rodzicami. Tam spędziliśmy całą noc. Mój tata spał w sypialni moja mama cały czas siedziała obok mnie i pocieszające że wszystko się ułoży będzie dobrze .
Ale ja nie mogłem się pogodzić z tym że moja mała malutka kruszynka nie żyje.
♤♤♤
HEJ Sorry że taki krótki rozdział. Jak wam się podobał? Jak myślicie jaki będzie C.D
Pozdrawiam serdecznie
 Ania

5 komentarzy:

  1. Super opowiadanie szkoda że stracili dziecko
    Z niecierpliwością czekam na next Pozdrawiam i życzę weny Ela

    OdpowiedzUsuń
  2. Super opowiadanie szkoda że stracili dziecko
    Z niecierpliwością czekam na next Pozdrawiam i życzę weny Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekaj czekaj. Next jutro. Tylko nie wiem kiedy. Bo jedę z ciocią i wujkiem oraz kuzynem na konie i nie wiem kiedy wrócę. Cyba że rano zdąż.
      Pozdrawiam
      Anka

      Usuń
    2. Czekaj czekaj. Next jutro. Tylko nie wiem kiedy. Bo jedę z ciocią i wujkiem oraz kuzynem na konie i nie wiem kiedy wrócę. Cyba że rano zdąż.
      Pozdrawiam
      Anka

      Usuń
  3. Super opowiadanie. Z niecierpliwością czekam na next.
    Pozdrawiam i życzę weny.
    S.t.o.

    OdpowiedzUsuń