Ale dedykuję ten rozdział tym którzy przynajmniej próbowali :-)
Zapraszam.:
●●●
...tylko pustkę. Zdziwiło mnie to więc spytałam Jacka o co chodzi.
-o co w tym chodzi.
-Olu tu nie ma nic bo jesteś taka mądra,kochana,piękna że gdy bym miał tobie dać chociażby naj lepszą rzecz na świecie to przy tobie stała by się naj gorszą.-Gdy ro wyctowała rzuciłam się w ramiona Jacka
-słodkie ale nie bardziej słodki niż ty.
- Widzę że kogoś wzięło na wiersze-powiedział zamykając drzwi do naszego pokoju.
- Nie tylko mnie.
I po tych słowach Jacek wszedł na łóżko i zaczęliśmy się namiętnie całować następnie
ściągać z siebię ubrania. Gdy byłam prawie naga z Jacek zapytał.
- Chcesz tego.
- Tak napewno a tu.
- też
(Wiadomo co było potem...)
×Jacek× rano gdy się obudziłem szybko się ubrałem i poszłeś szukać Oli bo nie było już jej ubrań. Postanowiłem więc że pujdę do kuchni.
W kuchni zobaczyłem całą uradowany Olę.Szepcząc która od progu krzyczała że zamknięto Szymona bo wyszło że zabezpieczał drzwi gdy ktoś inny zabijał komendanta. I gdy tak krzyczała wtrącił się
-Olu uspokojć się. Nie krzycz tak.
-Dobrze Jacek ale jak obieca sz że wrócimy do domu.
-Tak oczywiście. Ale nie krzycz już.
~Ok .15.00~
*Ola *
Właśnie wróciliśmy do domu. Zastanawiałam się nad tym czy nie jestem przypadkiem w ciąż. Przecież zrobiliśmy to i powinnam mieć już obawy ciążowe takie jak wymioty i wielki apetyt.
- Olu coś się dzieje? - wyrwał mnie z zamyśle Jacek.
- Nie poprostu zastanawiam się czy nie jestem przypadkiem w ciąż bo wczoraj to zrobiliśmy.
- Olu poczekaj mam w szufladzie gdzieś 2 testy ciążowe które zostawiła tu kiedyś moja siostra. Po chwili wrócił z tym małym urządzeniem w ręku. Gdy tylko wpadło ono w moje ręce poszłam do łazienki. Po pięciu minutach z niej wyszłam.
- I co?-od progu wypytywal mnie Jacek.
- WłaśNie nie jestem.
- Może te testybyły stare dlatego coś szwankują.
- Masz rację. Umuwię się do ginekologa.
Rano wstałam o 9.15. Jacka już nie było bo miał na 8.00 do pracy a ja miałam wolne.
Poszłam więc do kuchni gdzie znalazłam talerz z 2 kanapki w krztalcie serc i karteczka na której widniał napis ,, kochanie nawet gdy nie będziesz w ciąż będę Cię kochał tak samo jak będziesz .
Kocham Cię lub Was
Jacek''
Gdy to przeczytałam przypomniało mi się że na 10.30 ma wizytę dlatego szybko zjadłam i umyłam się.
~Przychodnia~
- Pani Aleksandra Wysocka-Wykrzyczałam lekarka.
Po 15 minutach wyszłam z sali I poszłam do samochodu gdzie zaczęłam płakać.
~18.15~
*Jacek*
- Hej Olu. - wkrzyknąłem na powitanie ale pod powiedziała mi cisza weszłem więc do salonu gdzie zobaczyłem zapłakaną Olę.
- Olu co się stało? - zapytałem cały w strachu.
- Jacek ja ...ja...ja jestem...bezpłona. - wszlochała po czym dodała-Jacek ja rozumiem nie musisz ze mną być.
-Oleńko to nie twoja wina że jesteś bezpłodna ja Cię nigdy nie przestanę kochać czy będziemy mieć dziecko czy nie.
- Dziękuje-powiedziała Ola po czym przytuliła się do mnie.
- Olu idź do sypialni prześlij się.
-Dobrze ale ty ze mną.
- Olu ty idź Się przebrać w piżamę a ja do Ciebię później dołączę.
●●●
I jak?
Mam nadzieje że się na mnie nie obrazicie za pomysł z nie płodnością Oli.
Pozdrawiam
Anna
W kuchni zobaczyłem całą uradowany Olę.Szepcząc która od progu krzyczała że zamknięto Szymona bo wyszło że zabezpieczał drzwi gdy ktoś inny zabijał komendanta. I gdy tak krzyczała wtrącił się
-Olu uspokojć się. Nie krzycz tak.
-Dobrze Jacek ale jak obieca sz że wrócimy do domu.
-Tak oczywiście. Ale nie krzycz już.
~Ok .15.00~
*Ola *
Właśnie wróciliśmy do domu. Zastanawiałam się nad tym czy nie jestem przypadkiem w ciąż. Przecież zrobiliśmy to i powinnam mieć już obawy ciążowe takie jak wymioty i wielki apetyt.
- Olu coś się dzieje? - wyrwał mnie z zamyśle Jacek.
- Nie poprostu zastanawiam się czy nie jestem przypadkiem w ciąż bo wczoraj to zrobiliśmy.
- Olu poczekaj mam w szufladzie gdzieś 2 testy ciążowe które zostawiła tu kiedyś moja siostra. Po chwili wrócił z tym małym urządzeniem w ręku. Gdy tylko wpadło ono w moje ręce poszłam do łazienki. Po pięciu minutach z niej wyszłam.
- I co?-od progu wypytywal mnie Jacek.
- WłaśNie nie jestem.
- Może te testybyły stare dlatego coś szwankują.
- Masz rację. Umuwię się do ginekologa.
Rano wstałam o 9.15. Jacka już nie było bo miał na 8.00 do pracy a ja miałam wolne.
Poszłam więc do kuchni gdzie znalazłam talerz z 2 kanapki w krztalcie serc i karteczka na której widniał napis ,, kochanie nawet gdy nie będziesz w ciąż będę Cię kochał tak samo jak będziesz .
Kocham Cię lub Was
Jacek''
Gdy to przeczytałam przypomniało mi się że na 10.30 ma wizytę dlatego szybko zjadłam i umyłam się.
~Przychodnia~
- Pani Aleksandra Wysocka-Wykrzyczałam lekarka.
Po 15 minutach wyszłam z sali I poszłam do samochodu gdzie zaczęłam płakać.
~18.15~
*Jacek*
- Hej Olu. - wkrzyknąłem na powitanie ale pod powiedziała mi cisza weszłem więc do salonu gdzie zobaczyłem zapłakaną Olę.
- Olu co się stało? - zapytałem cały w strachu.
- Jacek ja ...ja...ja jestem...bezpłona. - wszlochała po czym dodała-Jacek ja rozumiem nie musisz ze mną być.
-Oleńko to nie twoja wina że jesteś bezpłodna ja Cię nigdy nie przestanę kochać czy będziemy mieć dziecko czy nie.
- Dziękuje-powiedziała Ola po czym przytuliła się do mnie.
- Olu idź do sypialni prześlij się.
-Dobrze ale ty ze mną.
- Olu ty idź Się przebrać w piżamę a ja do Ciebię później dołączę.
●●●
I jak?
Mam nadzieje że się na mnie nie obrazicie za pomysł z nie płodnością Oli.
Pozdrawiam
Anna
Bezpłodność z końcu można też leczy, albo nawet bez leczenia zajść w ciążę. Super opowiadanie. Z niecierpliwością czekam na next.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę weny.
S.t.o.
Bezpłodność no co ty mojej kuzynce lekarz powiedział ze jest bezpłodna a urodziła najpierw syna a teraz ma jeszcze córkę . Opowiadanie rewelacyjne bardzo podobało mi się
OdpowiedzUsuńZ niecierpliwością czekam na next Pozdrawiam i życzę weny Ela
Bezpłodność no co ty mojej kuzynce lekarz powiedział ze jest bezpłodna a urodziła najpierw syna a teraz ma jeszcze córkę . Opowiadanie rewelacyjne bardzo podobało mi się
OdpowiedzUsuńZ niecierpliwością czekam na next Pozdrawiam i życzę weny Ela
Wiem o tym bardzo dobrze że bezpłodność można leczyć. Ale mam pewien pomysł na next dlatego to umieściłam w tym opowiadaniu. Czekam na next u was.
OdpowiedzUsuń