Uwaga będę bez względna wobec tego rozdziału. Dlatego za wasze zdrowie psychiczne.
*Jacek*
Ola od kąt zaczepia nas ten cały Szymon cała się trzęsą . Siedziała na kanapie patrząc w ścianę. A gdy czsem zaglądałem do Oli serce zaczynało mi się krajać .
- Aż za którymś razem Ola się odezwała.
- Jacek...-zapytała cichym głosem
- Tak -spytałem spokojnym troskliwym głosem.
- przytulisz mnie?-Zapytała niepewnie.
- Tak -powiedziałem po czym podeszłam do niej i przytuliłem ją.
Siedzieliśmy tak wtuleni jakieś 5 minut po czym ola zapytała.
- Jacek kochasz mnie?
I nastała cisza.
- Jacek...-przerwała ją Ola
-Oleńko kocham Cię ale nie wiem jak to wyrazić słowami dlatego nic nie mówiłem.
Po czym Ola się rozpłakała I przytuliła do mnie jeszcze mocniej.
- Olu co się stało? - spytałem troskliwym głosem
- nie spodziewałam się takiej informacji. Wszyscy mnie zawsze krzywdzili.
- Ale ja Cię nigdy nie skrzywdę.
- Ale tamci mówili tak samo!
- Ola. Ufasz mi?
- Tak.
- Ja Tobie też.
- A jak kłamiesz?
- A ja Cię kiedy kolwiek okłamałem?
- Nie...nie wiem .
- Olu spójrz mi w oczy i powiedz co w nich widzisz?
I nastała chwilowa cisza.Którą przerwała Ola.
- Człowieka...który mnie kocha. - wyszeptała po czym znów zaczęła płakać powtarzając kocham Cię.
♡♡♡
Ha ha !
Kto płakał.
Po za mojmi koleżankami!
Pozdrawiam ☆ Ania Stankiewicz
PS.Jest prawie 300 wyświetleń :-)
Super opowiadanie podobało mi się .
OdpowiedzUsuńCzekam na next .
Pozdrawiam serdecznie i życzę weny Ela
Super opowiadanie podobało mi się .
OdpowiedzUsuńCzekam na next .
Pozdrawiam serdecznie i życzę weny Ela
Opowiadanie super. Z niecierpliwością czekam na next.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę weny.
S.t.o.